Przy Rynku Starego Miasta, pod numerem 17, znajduje się kamienica wzniesiona w XV wieku przez rodzinę Swignów lub Malków. Godswillerowie (Godźwillerowie) byli jej właścicielami na przełomie XVIII i XIX wieku, ale to właśnie nim kamienica zawdzięczała piątą kondygnację z loggią i klasycystyczny wystrój.

Przed wybuchem drugiej wojny światowej, w parterze kamienicy mieściła się apteka. Możemy zobaczyć ją na zdjęciu z Archiwum Ilustracji Koncernu Ilustrowanego Kuriera Codziennego (IKC):

Styczeń 1938; Widok rynku od strony ul. Świętojańskiej. Strona Kołłątaja. Widoczna apteka – Rynek Starego Miasta 17 – kamienica Godswillera (Swignowska, Malkowska, Markiewiczowska); NAC

 

Zdjęcie wykonano zimą, nie wiadomo czy kobieta, która przygląda się witrynie jest zainteresowana aptecznymi towarami, czy podziwia lodowe malowidła, które pokrywają szybę apteki.

Budynek nie przetrwał wojny. Zimą 1945 roku Leonard Sempoliński fotografował Stare Miasto, na jednym z jego zdjęć możemy zobaczyć Rynek Starego Miasta, stronę Kołłątaja. Zaznaczyłem na tym zdjęciu pozostałości po kamienicy Godswillera czerwoną ramką:

Strona Kołłątaja Rynku Starego Miasta z zaznaczoną kamienicą Godswillera zimą 1945 roku; Leonard Sempoliński; udostępnione przez Fotopolska

 

W latach 50. kamienicę odbudowano w zmienionej formie, według projektu Jana Bieńkowskiego. Częściowo odtworzono klasycystyczną fasadę. Kamienica zyskała cztery (zamiast pięciu) kondygnacji, loggia nie została zrekonstruowana, a otwory parteru zmieniono. Więcej o historii kamienicy i jej odbudowie można przeczytać na stronie warszawska.info.

Mimo, że dziś to zupełnie inny budynek, w parterze wciąż znajduje się apteka. Spacerując niedawno po Rynku zrobiłem zdjęcie porównawcze do fotografii z IKC, które wykorzystałem do wykonania poniższego kolażu:

Kolaż zdjęcia kamienicy Godswillera z 1938 roku ze współczesnym ujęciem tego miejsca.

 

Przed wojną nie było tutaj schodków, a otwory parteru miały nieco inne wymiary. Jednak piękno i magia zestawiania ze sobą starych i współczesnych fotografii nie płynie dla mnie z idealnych zestawień, tylko z możliwości przeniesienia się w czasie i wyobrażenia sobie jakby to było, gdyby móc znaleźć się w miejscu ze zdjęcia na krótką chwilę.


Źródła:

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *